piątek, 9 sierpnia 2013

" LALALA RZECZ O MARCINIE ..." JUŻ W TVP

Zapraszamy na film Lubelskiego Funduszu Filmowego w TVP 2

 Mieszkańcy całej Polski będą mogli obejrzeć film dokumentalny o lubelskim bardzie pt. "La la la la - rzecz o Marcinie Różyckim" w reżyserii Grażyny Stankiewicz. Dokument zostanie wyemitowany w Programie 2 Telewizji Polskiej w dniu 13 sierpnia 2013 roku o godzinie 23:10 w ramach cyklu "Świat bez fikcji". Producentami filmu są dwie lubelskie firmy: OTO Agencja Producencka i AURUM FILM.

Projekt filmowy został wsparty przez Lubelski Fundusz Filmowy, ze względu na powiązanie historii bohatera dokumentu z Lublinem oraz z powodu wysokich walorówi artystycznych filmu, które pozwalają na promocje naszego miasta.

Filmowa opowieść przedstawia postać  lubelskiego artysty Marcina Różyckiego, który zmarł w sierpniu ubiegłego roku w wieku 36 lat. Historię Marcina opowiedzą jego przyjaciele, znajomi i współpracownicy m.in. mentor, Jan Kondrak, lider Lubelskiej Federacji Bardów czy Jan Poprawa, krytyk muzyczny i publicysta, od kilkudziesięciu lat związany z tworzeniem życia poetycko muzycznego w Krakowie. Dopełnieniem obrazu artysty będą wypowiedzi osób, z którymi Marcin Różycki dzielił życie prywatne. Tłem dla tych relacji będzie obraz Lublina, miasta mocno związanego z jego losem i twórczością.

Marcin Różycki po raz pierwszy uwiódł publiczność na Festiwalu Piosenki Autorskiej „Oranżeria” w Radzyniu Podlaskim zdobywając tam główną nagrodę w 1997 roku. Później była pierwsza nagroda na Festiwalu Piosenki Autorskiej w Oleśnie, trzecia nagroda na XXXIV Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie oraz nagroda specjalna im. Wojciecha Bellona dla najlepszego autora tekstu. Podczas XXXV Studenckiego Festiwalu Piosenki w 1999 roku Różycki zdobył drugą nagrodę m.in. za piosenkę „Erotyk zza kiosku”.

Marcin Różycki wydał autorską płytę pt. „Erotyk zza kiosku” oraz dwa tomiki wierszy. Z Lubelską Federacją Bardów nagrał trzy płyty: „Na żywo w Hadesie”, „Miłość mi wszystko wyjaśniła” i „Lubelska Federacja Bardów – Kazimierzowi Grześkowiakowi”.

Zdjęcia do filmu kręcone były w lecie i na jesieni 2011 roku m.in. w Lublinie, Zamościu czy w Rymanowie Zdroju. Film jest jednym z laureatów konkursu Lubelskiego Funduszu Filmowego 2011.

Scenariusz i reżyseria: Grażyna Stankiewicz, zdjęcia: Mariusz Kaźmierski, montaż: Olga Michalec-Chlebik, muzyka: Marcin Różycki, kierownictwo produkcji: Anna Chruścicka. 


/źródło;  http://film.lublin.eu/219,zapraszamy_na_film_lubelskiego_funduszu_filmowego__w_tvp_2 /


MAM NADZIEJĘ, ŻE KAŻDY ZNAJDZIE CHWILKĘ BY ZOBACZYĆ TEN MATERIAŁ

czwartek, 1 sierpnia 2013

TO JUŻ ROK


10 Sierpnia minie rok odkąd Marcin pożegnał ziemski świat. Nie odszedł , bo jest tu z nami w swojej twórczości, we wspomnieniach i w muzyce. Jest wśród nas zawsze, dopóki o nim pamiętamy, dopóki czytamy jego wiersze, dopóki słuchamy jego głosu malującego obrazy w piosenkach.
Z okazji tej rocznicy 11 sierpnia ,o godzinie 9 rano, w Kościele Św. Wojciecha przy ul. Podwale 15 w Lublinie odbędzie się Msza Święta w intencji Marcina. Kto ma chęć uczestniczyć w tej uroczystości niech czuje się zaproszony.


Pozdrawiam

Aga S.

środa, 31 lipca 2013

NIESPODZIANKA

Ogłaszam niespodziankę dla fanów twórczości Marcina Różyckiego. Pierwsze 10 osób, które wpiszą tu
swój komentarz pozostawiając przy tym swój adres mailowy otrzyma ostatni tomik wierszy Marcina pt. "PAN ŚMIERĆ"
W komentarzu należy jedynie uwzględnić to co czujecie słuchając muzyki z tekstami Marcina, czytając jego twórczość.

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze komentarze do 10 sierpnia

Aga S.

piątek, 19 lipca 2013

ZACZAROWANY CZAS SPRZED ROKU



Jak to było rok temu? pamiętacie ten szalony czas? w czerwcu 2012 r. Marcin zaprosił nas wszystkich na wspaniały koncert, który pozostawił ślad w pamięci na zawsze. Ostatni koncert Marcina w Lublinie...."Pocztówka ze szpitala". Wspaniali goście wykonujący utwory z repertuaru naszego barda, występ cudownego duetu, czyli Marcina i Wioli....ech...za każdym razem gdy oglądam i słucham "Spowiedzi" w ich wykonaniu z tego koncertu to mam dreszcze na plecach- coś niesamowitego. Marcin na scenie odżył, zaś publiczność to była jego siła napędowa. Potem nastał zaczarowany czas....ślub Marcina i Wioli , miłość jak z bajki - od lat- przypieczętowana na dobre i złe. Kilka dni później ku mojemu (i chyba nie tylko mojemu) zaskoczeniu Państwo Różyccy wyjeżdżają na koncert do Sopotu. Tam też odbył się ostatni występ Marcina. Myślę, że ten czas też pamiętacie bardzo dobrze. Gdy wrócili chłonęli każdą chwilę razem całą rodziną i wyjechali na wakacje. Wydaje mi się, że Marcin na ten czas dostał z góry specjalny gratis sił by móc nacieszyć się każdą sekundą. Pozwolę sobie dziś przypomnieć występ Wioli i Marcina z 24 czerwca 2012roku . Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
Aga S.