piątek, 1 listopada 2013
środa, 28 sierpnia 2013
OBNAŻENI
" Niewiele jest historii prawdziwych
Częściej zdarzają się te atrakcyjne.."
< Marcin Różycki -"Iluzjonista">
Marcin był / jest po części reprezentantem swoich czytelników. W każdym utworze zapisana jest świadomość zwierciadła dla każdego kto przeczyta kilka wersów. Jego obnażenia w ostatnich utworach porażają szczerością, porażają ale w pozytywnym słowa znaczeniu.
Dał ludziom możliwość odnalezienia samych siebie w swojej twórczości. Sprawił, że dotychczas zamknięty w sobie człowiek odkrył siebie na nowo i być może po raz pierwszy w życiu sam sobie zaufał. Obnażenie się przed sobą ze swoich słabości, wątpliwości czy błędów daje możliwość spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. To szansa na naprawienie tego, co się już dokonało i czego się żałuje.
Wszyscy jesteśmy uczestnikami rzeczywistych jego myśli. Autentyczność wierszy i głosu powoduje, że słuchacz- czytelnik zanurza się cały w tej twórczości.
Marcin w swoich utworach za każdym razem ukazywał coś nowego, od banalnych spostrzeżeń realiów, zwykłych codziennych sytuacji , po głębokie przemyślenia, miłość i tęsknotę. Wszystko wokół i każdy człowiek był dla Marcina inspiracją. Był niesamowitym obserwatorem rzeczywistości. Wszystko było fundamentem do kolejnych utworów, ciągle trafiał na nowe dźwięki i słowa. Zawsze pisał lekko, szczerze bez zbędnego upiększania. I to jest u niego wyjątkowe.
Kiedyś ktoś powiedział: KAŻDY TKWI W BAGNIE WŁASNEGO ŻYCIA, I TYLKO OD NIEGO SAMEGO ZALEŻY JAK DŁUGO UTRZYMA SIĘ NA POWIERZCHNI.
Marcin zawsze unosił się ponad tym, bo potrafił wyciągnąć wnioski z każdego ruchu.
Myślę, że w pewnym sensie obnażył nas samych w naszych lustrach... Nie mam pojęcia czy zgadzacie się ze mną. To są moje odczucia i spostrzeżenia.....
Pozdrawiam
Aga S.
Częściej zdarzają się te atrakcyjne.."
< Marcin Różycki -"Iluzjonista">
Marcin był / jest po części reprezentantem swoich czytelników. W każdym utworze zapisana jest świadomość zwierciadła dla każdego kto przeczyta kilka wersów. Jego obnażenia w ostatnich utworach porażają szczerością, porażają ale w pozytywnym słowa znaczeniu.
Dał ludziom możliwość odnalezienia samych siebie w swojej twórczości. Sprawił, że dotychczas zamknięty w sobie człowiek odkrył siebie na nowo i być może po raz pierwszy w życiu sam sobie zaufał. Obnażenie się przed sobą ze swoich słabości, wątpliwości czy błędów daje możliwość spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. To szansa na naprawienie tego, co się już dokonało i czego się żałuje.
Wszyscy jesteśmy uczestnikami rzeczywistych jego myśli. Autentyczność wierszy i głosu powoduje, że słuchacz- czytelnik zanurza się cały w tej twórczości.
Marcin w swoich utworach za każdym razem ukazywał coś nowego, od banalnych spostrzeżeń realiów, zwykłych codziennych sytuacji , po głębokie przemyślenia, miłość i tęsknotę. Wszystko wokół i każdy człowiek był dla Marcina inspiracją. Był niesamowitym obserwatorem rzeczywistości. Wszystko było fundamentem do kolejnych utworów, ciągle trafiał na nowe dźwięki i słowa. Zawsze pisał lekko, szczerze bez zbędnego upiększania. I to jest u niego wyjątkowe.
Kiedyś ktoś powiedział: KAŻDY TKWI W BAGNIE WŁASNEGO ŻYCIA, I TYLKO OD NIEGO SAMEGO ZALEŻY JAK DŁUGO UTRZYMA SIĘ NA POWIERZCHNI.
Marcin zawsze unosił się ponad tym, bo potrafił wyciągnąć wnioski z każdego ruchu.
Myślę, że w pewnym sensie obnażył nas samych w naszych lustrach... Nie mam pojęcia czy zgadzacie się ze mną. To są moje odczucia i spostrzeżenia.....
Pozdrawiam
Aga S.
piątek, 9 sierpnia 2013
" LALALA RZECZ O MARCINIE ..." JUŻ W TVP
Zapraszamy na film Lubelskiego Funduszu Filmowego w TVP 2
Mieszkańcy całej Polski będą mogli obejrzeć film dokumentalny o lubelskim bardzie pt. "La la la la - rzecz o Marcinie Różyckim" w reżyserii Grażyny Stankiewicz. Dokument zostanie wyemitowany w Programie 2 Telewizji Polskiej w dniu 13 sierpnia 2013 roku o godzinie 23:10 w ramach cyklu "Świat bez fikcji". Producentami filmu są dwie lubelskie firmy: OTO Agencja Producencka i AURUM FILM.
Projekt
filmowy został wsparty przez Lubelski Fundusz Filmowy, ze względu na
powiązanie historii bohatera dokumentu z Lublinem oraz z powodu wysokich
walorówi artystycznych filmu, które pozwalają na promocje naszego
miasta.
Filmowa opowieść przedstawia postać lubelskiego artysty Marcina Różyckiego, który zmarł w sierpniu ubiegłego roku w wieku 36 lat. Historię Marcina opowiedzą jego przyjaciele, znajomi i współpracownicy m.in. mentor, Jan Kondrak, lider Lubelskiej Federacji Bardów czy Jan Poprawa, krytyk muzyczny i publicysta, od kilkudziesięciu lat związany z tworzeniem życia poetycko muzycznego w Krakowie. Dopełnieniem obrazu artysty będą wypowiedzi osób, z którymi Marcin Różycki dzielił życie prywatne. Tłem dla tych relacji będzie obraz Lublina, miasta mocno związanego z jego losem i twórczością.
Filmowa opowieść przedstawia postać lubelskiego artysty Marcina Różyckiego, który zmarł w sierpniu ubiegłego roku w wieku 36 lat. Historię Marcina opowiedzą jego przyjaciele, znajomi i współpracownicy m.in. mentor, Jan Kondrak, lider Lubelskiej Federacji Bardów czy Jan Poprawa, krytyk muzyczny i publicysta, od kilkudziesięciu lat związany z tworzeniem życia poetycko muzycznego w Krakowie. Dopełnieniem obrazu artysty będą wypowiedzi osób, z którymi Marcin Różycki dzielił życie prywatne. Tłem dla tych relacji będzie obraz Lublina, miasta mocno związanego z jego losem i twórczością.
Marcin Różycki po raz pierwszy uwiódł publiczność na Festiwalu Piosenki Autorskiej „Oranżeria” w Radzyniu Podlaskim zdobywając tam główną nagrodę w 1997 roku. Później była pierwsza nagroda na Festiwalu Piosenki Autorskiej w Oleśnie, trzecia nagroda na XXXIV Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie oraz nagroda specjalna im. Wojciecha Bellona dla najlepszego autora tekstu. Podczas XXXV Studenckiego Festiwalu Piosenki w 1999 roku Różycki zdobył drugą nagrodę m.in. za piosenkę „Erotyk zza kiosku”.
Marcin Różycki wydał autorską płytę pt. „Erotyk zza kiosku” oraz dwa tomiki wierszy. Z Lubelską Federacją Bardów nagrał trzy płyty: „Na żywo w Hadesie”, „Miłość mi wszystko wyjaśniła” i „Lubelska Federacja Bardów – Kazimierzowi Grześkowiakowi”.
Zdjęcia do filmu kręcone były w lecie i na jesieni 2011 roku m.in. w Lublinie, Zamościu czy w Rymanowie Zdroju. Film jest jednym z laureatów konkursu Lubelskiego Funduszu Filmowego 2011.
Scenariusz i reżyseria: Grażyna Stankiewicz, zdjęcia: Mariusz Kaźmierski, montaż: Olga Michalec-Chlebik, muzyka: Marcin Różycki, kierownictwo produkcji: Anna Chruścicka.
/źródło; http://film.lublin.eu/219,zapraszamy_na_film_lubelskiego_funduszu_filmowego__w_tvp_2 /
MAM NADZIEJĘ, ŻE KAŻDY ZNAJDZIE CHWILKĘ BY ZOBACZYĆ TEN MATERIAŁ
czwartek, 1 sierpnia 2013
TO JUŻ ROK
10 Sierpnia minie rok odkąd Marcin pożegnał ziemski świat. Nie odszedł , bo jest tu z nami w swojej twórczości, we wspomnieniach i w muzyce. Jest wśród nas zawsze, dopóki o nim pamiętamy, dopóki czytamy jego wiersze, dopóki słuchamy jego głosu malującego obrazy w piosenkach.
Z okazji tej rocznicy 11 sierpnia ,o godzinie 9 rano, w Kościele Św. Wojciecha przy ul. Podwale 15 w Lublinie odbędzie się Msza Święta w intencji Marcina. Kto ma chęć uczestniczyć w tej uroczystości niech czuje się zaproszony.
Pozdrawiam
Aga S.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



