poniedziałek, 10 września 2012

Ten głos jest niezapomniany i będzie wieczny

Fenomenalny, niezwykle utalentowany autor, kompozytor i wykonawca. Jego twórczość emanuje trudną szczerością, ale jakże piękną, która brzmi cały czas w sercach wielu ludzi.
Nie umiem dalej pozbierać słów by napisać co czuję w czasie wiecznej nieobecności Marcina, bo każde słowo nie odda tego w zupełności. Słowa są zbyt małe.
Słucham cały czas piosenek Marcina i wydaje mi się, że jest w domu z Wiolą lub w szpitalu. Czas.....on podobno leczy rany i zaciera to co boli.
Przez te ostatnie dni wiele zobaczyłam wśród ludzi, dużo poczytałam o Marcinie i wiem jedno- każdy sam ma w głowie jego portret na swój indywidualny sposób namalowany, na tyle ile go znał.
Przez ten czas zobaczyłam też wiele twarzy, wiele oblicz ludzkich charakterów- jedne bardzo pozytywne, inne...ech...szkoda słów.
Marcin zostawił nam przesłanie, pokazał na swoim przykładzie to co jest bardzo istotne w życiu.
Ale może o tym napiszę innym razem...gdy przyjdzie moment i słowa będą lżejsze.
Uwielbiam słuchać jego piosenek, jego interpretacji bo ma moc niewyobrażalną. Za każdym razem gdy go słucham przenoszę się w inny świat. Swoim głosem potrafi  poruszyć każdą wyobraźnię i niezależnie od nastroju utworu robi to niesamowicie perfekcyjnie. Przepraszam, że nie piszę w czasie przeszłym, ale dla mnie Marcin będzie żył wiecznie, a jego głos nadal u wielu zapewne wywołuje takie emocje- więc jest, a nie był...
Tego głosu się nie zapomina, ten głos jest wieczny

DZIŚ "TWOJA POSTAĆ" Z FESTIWALU MARKA GRECHUTY

wtorek, 28 sierpnia 2012

POŻEGNANIE

Czy można się pożegnać? czy można przygotowac się na to co nieuniknione?
nie mam pojęcia. Do tej pory obserwując ludzi w pracy na onkologii, patrząc na własne doświadczenia związane z odejściem bliskich osób mogę wnioskować, że można przygotować się do tego momentu. Jednak zawsze to dla nas nie będzie odpowiednia pora, nie odpowiednie miejsce i nie odpowiednia osoba, bo chcemy z nią czy z nim żyć jak najdłużej .
Ból jest bardzo głęboki, zwłaszcza dla najbliższych. Marcin chyba był świadomy tego, że to już niedługo, ale do końca wierzył w to, że Bóg pozwoli mu nacieszyć się miłością i choć trochę życiem. Zdążył z Wiolą wziąć ślub, mimo wycieńczenia organizmu dał jeszcze dwa ostatnie wspaniałe koncerty i spędził wspaniałe chwile ostatnich wakacji z rodziną.
Żegnaliśmy go wszyscy z płaczem i z bólem. Tam...na cmentarzu, ciężko było się pozbierać i zrozumieć logikę ludzkiej egzystencji. Człowiek musi tyle przejść by zaraz umrzeć....czy to jest sprawiedliwe?

Marcin nie lubił pożegnań więc cały Lublin i Polska- wszyscy powiedzieliśmy mu CZEŚĆ .  On dla nas też przygotował pożegnanie. Ten zaczarowany koncert w czerwcu był podziękowaniem od niego dla nas. Potem koncert w Sopocie. Zdobył się na tyle niesamowiej siły by móc dać siebie widzom i słuchaczom. Do tego dołożył swój najnowszy i ostatni tomik wierszy "Pan Śmierć". Wszystko nam przekazał, jego siła też jest w nas, tak jak i jego słowa.
Marcin jest wzorem godnym do naśladowania. Godnie znosił nie tylko swoje cierpienie ale tez innych,bo pomimo swoich kłopotów zawsze miał czas dla drugiego człowieka.
Artysta i poeta wielkiej klasy. Śpiewał niesamowitym głosem, pisał niesamowitym piórem, kochał niesamowitym sercem i niesamowicie chciał żyć. To wielki poeta o niesamowitej wyobraźni.

Jakże trudno o nim mówić w czasie przeszłym...nie da się, bo wierzę, że on jest tu ciągle z nami .
 Do tej pory nie umiem napisać nic o jego pogrzebie, nic nie sklecę z sensem. Miałam tyle słów w głowie, ale gdy przyszło do pisania to nastała pustka.....

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Pożegnanie i ceremonia pogrzebowa Marcina Różyckiego

Marcin Różycki

Dziś o godz. 13 odbędzie się pożegnanie Marcina dla rodziny. Potem Marcin zostanie przewieziony do Stalowej Woli. Tam odbędzie się kremacja o godz. 16. Po wszystkim Marcin wróci tu, do swojego miasta i będzie czekał na nas wszystkich do czwartku.
 Wtedy odbędzie się pogrzeb prawdopodobnie w godzinach popołudniowych i każdy będzie mógł pożegnać Przyjaciela i Mistrza. Godzinę ceremonii czwartkowej podam w późniejszym czasie.
Zapalmy świeczki w naszych domach w tym momencie...dziś o godz. 16, gdy będzie Marcin w Stalowej Woli i otoczmy go szczerą i ciepłą modlitwą